Anestezjologia i intensywna terapia - aktualności

Akredytoza pospolita

Ostre schorzenie zakaźne szerzące się drogą kontaktową, występujące na terenie polskich szpitali. Na zachód od Odry choroba znana jako tzw. 'audyt'.

Przyczyny:
Zbyt niskie finansowanie systemu ochrony zdrowia. Niektórzy badacze choroby podnoszą jako jej przyczynę rzekoma kiepska jakość świadczeń zdrowotnych w szpitalach i niski poziom bezpieczeństwa pacjentów, jednakże nie są to pooglądy poparte badaniami naukowymi ani wiedza opartą o EBM.

Epidemiologia
Nieuleczalna, przewlekła choroba centralnego układu nerwowego przenoszona drogą kontaktową na spotkaniach kadry zarządzającej stopnia wyższego. Charakterystyczne dla akredytozy jest zajmowanie nawet OSTATNICH, nielicznych, prawidłowo funkcjonujących neurocytów. Typowy początek:
- Józek, macie już akredytacje?
- No nie... A po cholerę nam to...?
- Bo , wiesz, my zdobyliśmy ja w tamtym tygodniu...
- E, tam...
- Żadne etam! Pamiętasz, jak byliśmy w zeszłym miesiącu na spotkaniu dyrektorów szpitali z naszego województwa? Przypominasz sobie Ziutka?
-No jakoś nie mogę sobie przypomnieć... O które spotkanie Ci chodzi? To na Teneryfie, czy na Barbados?
- Na Barbados, kretynie! Nie trzeba bylo pic tyle rumu! No wiec Ziutek powiedział, ze Ci którzy mieć będą akredytacje, będą mieć wyżej wyceniane kontrakty. A wiesz, że Ziutek ma wejScia w Warszawie w NFZcie, wiec wie, co mowi.
- Sądzisz...?

W tym momencie Józek, będący typowopospolitym egzemplarzem dyrektora szpitala, z nadania lokalnej władzy a namaszczenia księdza proboszcza, uruchamia ostatnie zapasy acetylocholiny usiłując przewidzieć, jak będzie wyglądała przyszłość jego szpitala. Skoro kolega ma akredytacje, a on nie, to być może to kolega dostanie wyższy kontrakt z NFZ? Niedobrze... Chyba tez się postaramy o akredytacje...
Tak własnie wygląda najbardziej typowy początek akredytozy. Potem jest już tylko coraz gorzej...

Odmianą choroby jest postać manifestująca się chorobliwym, niczym nie uzasadnionym pragnieniem uzyskania tytułu szpitala bez bólu. W zaawansowanej postaci choroby dochodzi do zdobycia tytułu, pomimo tego, że pacjenci po zabiegach operacyjnych wyją z bólu...

Objawy i rozpoznanie akredytozy:
Wystąpienie choroby najczęściej poprzedza (objaw patognomoniczny) wprowadzenie do użytku Okołooperacyjnej Kary Kontrolnej. Schorzenie jest bardzo proste do rozpoznania, jednym z char objawów jest to, ze anestezjolodzy zamiast pacjentów pilnują papierów. Do innych charakterystycznych objawów należą:

- Gwałtowny przyrost pozornych i bezcelowych działań, mających w mniemaniu zainfekowanych osób spowodować polepszenie jakości opieki nad pacjentem.

- Zauważalny, rzeczywisty spadek jakości opieki nad pacjentem, a zwłaszcza poziomu jego bezpieczeństwa w szpitalu. W znanych nauce przypadkach dochodziło do operacji po niewłaściwej stronie, mimo prawidłowo wypełnionej kart kontroli okołooperacyjnej.

- Lawinowy przyrost nikomu niepotrzebnej pseudodokumentacji medycznej. Fakt rozbicia się ampułki fentanylu jest potwierdzany przez 3 specjalistów anestezjologii, ordynatora oit oraz dyrektura ds medycznych na 6 rożnych formularzach.

- Większość personelu medycznego spędza czas na przepisywaniu PESEL-i. W ostatnich stadiach akredytozy PESEL pacjenta jest powielany ok. 15 razy w trakcie jednego zabiegu operacyjnego.

- Pacjenci na opaskach na przegubach rąk maja kody kreskowe numery a nie imiona i nazwiska. Na każdym oddziale sa 4 skaneryy kodow. Ale bez baterii...

- Personel szpitala od dyrektora po windowego jest przeszkolony w BLS, ale NIKT nie potrafi skutecznie udzielić pierwszej pomocy.

- Mania liczenia kosztów wszystkiego i wszędzie. W skrajnie ciężkich, odnotowanych na Pomorzu postaciach akredytozy anestezjolodzy ważą parowniki przed i po zabiegu operacyjnym

Leczenie
W chwili obecnej nieznane. Wszelkie prace naukowe, mające na celu opracowanie szczepionki są skutecznie torpedowane przez środowiska związane z dyrekcjami, NFZ-em oraz Minzdrawem.

Profilaktyka
Jedyną populacją naturalnie odporną na akredytozę była grupa anestezjologów. Niestety, w świetle ostatnich doniesień również i ta grupa ulega coraz częściej infekcjom

Powikłania i następstwa
Wszyscy są wściekli, bo wzrosła ilość nikomu niepotrzebnej pracy, personel medyczny, który ma sie bezpośrednio opiekować pacjentami wypełnia stosy pseudodokumentów. A pieniędzy z kontaktu nie przybyło. Ziutek chyba się pomylił...

"Podwójne dyżury anestezjologów rujnują szpitale"

"Jedynym efektem nowych standardów, które obowiązują anestezjologów, jest wzrost kosztów funkcjonowania lecznic. Eksperci apelują o zmianę prawa.

Szpitale organizują podwójne dyżury lekarskie na oddziałach intensywnej terapii. Wszystko dlatego, że od prawie dwóch lat nie mogą tam samodzielnie dyżurować anestezjolodzy ze starą jedynką, czyli tylko pierwszym stopniem specjalizacji. Taki medyk, choć ma wieloletnie doświadczenie, może zajmować się pacjentami tylko pod nadzorem specjalisty z II stopniem.

Dla szpitali, zwłaszcza tych powiatowych, stanowi to poważny problem. Pierwszy stopień specjalizacji ma co czwarty anestezjolog. Takich lekarzy jest ok. 1.550 wśród wszystkich ponad 6800 medyków tej specjalności." Więcej na Forum Dyskusyjnym w dziale Nieustający Przegląd Prasy >>

Przedzjazdowe certyfikaty

Przeglądając kalendarium imprez towarzyszących zjazdowi Polskiego Tow. Anestezjologii i IT mam nieodparte wrażenie, ze są one o wiele ciekawsze, praktyczniejsze i pożyteczniejsze, niż sam 18. zjazd anestezjologiczny.

Moja uwagę zwrócił szczególnie dwudniowy kurs dotyczący technik nerkozastępczych . Szkoda, że kurs taki, dedykowany specjalnie dla anestezjologów i lekarzy-intensywistów, nie istnieje na codzień w żadnym ośrodku akademickim, sam chętnie wziąłbym w nim udział... Moją uwagę zwrócił jeszcze jeden aspekt. Proszę spojrzeć tutaj na zamieszczone dwa wycinki dotyczące szkoleń usg w anestezji regionalnej:

** PLEASE DESCRIBE THIS IMAGE **

oraz tutaj:

** PLEASE DESCRIBE THIS IMAGE **

Czy wg. Was to oznacza, ze wszystkie dotychczasowe kursy USG w anestezjologii, w których braliśmy udział, są nieważne? Czy muszę zrobić jeszcze jeden dodatkowy kurs, CERTYFIKOWANY przez PTAIIT. I oczywiście, stosownie za niego zapłacić? Ktoś coś wie?

Czyżby kretyńska choroba certyfikowania i uzyskiwania papierów na każde, najprostsze nawet umiejętności zaczyna się szerzyć również w anestezjologii? Jak tak dalej pójdzie, nie mając stosownego dokumentu nie będę,mógł założyć nawet cewnika Foleya... Pozdrawiam przedzjazdowo! Wasz Admin ( 09.09.2014.)

Dwa wywiady prof. Kublera

Polecam uwadze wszystkich Koleżanek i Kolegów Anestezjologów dwa wywiady z profesorem Kublerem:

Polecam również uwadze i ku przestrodze ten artykuł :(

Pozdrawiam serdecznie! Wasz Admin.

Nowe spojrzenie na podręcznik

** PLEASE DESCRIBE THIS IMAGE **Chciałbym Wam zaproponować na letnie, leniwe wieczory, gdy juz zupełnie nie będziecie wiedzieć, co robić z wolnym czasem na urlopie ;) podręcznik będący omówieniem różnorakich, często nietypowych sytuacji, z którymi mamy miejsce na oddziałach IT.

Jego unikalność polega na ujęciu problematyki - każdy rozdział to jeden problem medyczny - mogący potencjalnie doprowadzić do katastrofy, np. "W miarę możliwości należy unikac podawnia dożylnego śordka cieniującego cześciej niż co 40 godzin" Dalej następuje szczegółowe omówienie profilaktyki danego zagadnienia. Do kupienia w wydawnictwie Elsevier - link.

ESRA 2014 - Zawiercie

Mówca tak powinien skonstruować przemówienie, by wyczerpać temat, ale nie wyczerpać słuchaczy
Winston Churchill

TTak sobie myślę, że jak się organizuje spotkanie dla kilkuset osób z różnych części kraju, to obowiązują szczególne zasady dotyczące organizacji pobytu uczestników zjazdu / konferencji / Sympozjum hoteli. Pobyt powinien być w mojej opinii liczony od początku do końca konferencji, a nie na doby hotelowe.

Niestety, z rozmów z koleżankami i kolegami wynikało, że po przybyciu na miejsce czekała na nich niemiła niespodzianka w postaci braku wolnego pokoju. Jak człowiek jedzie z drugiego końca kraju, to posiada zupełnie naturalne oczekiwania, aby w momencie jego przybycia na godzinę przed terminem rozpoczęcia konferencji czekał na niego posprzątany pokój z działającym prysznicem. Niestety, powyższe zadanie przerosło możliwości organizatorów z Business Galop Service - szereg osób w momencie rozpoczęcia się wykładów nie posiadało przydzielonych pokojów. Ja już nie mówię o tak wygórowanych oczekiwaniach, aby w 4 gwiazdkowym (?!) hotelu w każdym pokoju znajdowała się lodówka i skutecznie działające AC, bo to przecież byłaby niczym nie usprawiedliwiona złośliwość z mojej strony. No ale przynajmniej w tym roku był lunch. Niby drobna rzecz a cieszy ;0

Tegoroczna, bardzo skondensowana, bo tylko 1,5 dniowa ESRA, była w całości poświęcona anestezjologii położniczej.

Nowości nie odnotowano, spotkanie w mojej opinii miało charakter repetytorium wiadomości znanych każdemu anestezjologowi zajmującemu się pacjentkami położniczymi. Jedyną zaprezentowaną nowością był preparat handlowy ropiwakainy zarejestrowany do podawania podpajęczynówkowego. Pierwsze doniesienia i relacje naszych koleżanek i kolegów z sal operacyjnych dot. wzmiankowanego specyfiku są dość sprzeczne - jedni twierdzą, że preparat działa dłużej w stosunku do ciężkiej bupiwakainy, inni ze krócej. Interesujące są tez na pewno spostrzeżenia, ze powoduje stosunkowo nieznaczny spadek RR po podaniu podpajęczynówkowym. Na pewno trzeba jeszcze poczekać jakiś czas na więcej ocen tego preparatu i sprecyzować wskazania do jego użycia.

Na miano najśmieszniejszej w moim odczuciu sesji zasługiwała ta dotycząca analgezji porodu w Europie i Polsce w ujęciu statystycznym :) Właściwe lepszym określeniem byłoby sesja tragikomiczna
No więc Szanowni Koleżanki i Koledzy - znajdujemy się w ogonie cywilizowanego świata ze swoimi 8,6% znieczulanych porodów. Nie pociesza bynajmniej fakt, że druga od końca Austria ma tylko 13% znieczulonych powodów.
Wszelkie próby określenia przyczyny takiego stanu rzeczy wywoływały na tyłach sali konferencyjnej jedynie uśmiechy i z lekka złośliwe komentarze. Bowiem powód jest jeden, jedyny i niezmienny od lat: poziom wynagradzania polskich anestezjologów. Projekt ws znieczulenia przy porodzie od dawna tkwi w ministerstwie i chyba, tak naprawdę nikt nie jest zainteresowany wprowadzeniem go w życie, a już na pewno nie dyrektorzy szpitali… I nigdy nic się nie zmieni , dopóki słabo wynagradzany anestezjolog będzie miał za zadanie obsługiwać cięcia cesarskie, krótkie zabiegi ginekologiczne i znieczulać porody. Wtedy ostatnia rzeczą jaką będzie miał ochotę wykonywać - będzie to analgezja do porodu.

Sporo zaciekawienia wzbudził wykład o schorzeniach hematologicznych i sposobie przygotowania pacjenta do znieczulenia i zabiegu.

Tradycyjnie charakterystyczny był brak wykładów / prezentacji dotyczących blokad struktur nerwowych pod kontrolą USG. Dlatego ciekawym wydaje się prezentowana opcja wspomaganego USG znieczulenia podpajęczynówkowego lub zewnątrzoponowego - do identyfikacji drogi igły podpaj. lub zewnątrzoponowej i określenia głębokości położenia przestrzeni zew.oponowej / podpajeczynówkowej.

Duży szacunek dla dra Woronia za jego prezentacje. Prezentacje te były tak wszechstronne i tak obszerne, że az nieprzyswajalne - po kilku minutach uczestnik konferencji zaczynał sie zastanawiać, czego tak naprawdę dotyczy wykład?

To co uderza, to jakość wykładów - w dalszym ciągu są one prowadzone na zasadzie odczytu slajdów, PowerPoint jest podstawowym narzędziem dla prelegenta, a nie dodatkiem :( Aż strach pomyśleć, co by sie stało, gdyby zabrakło prądu...

I jeszcze jedno Szanowni Prelegenci: nie zaczynajcie swojego występu od festiwalu podziękowań i czołobitnych ukłonów, te gesty są zupełnie niepotrzebne, frustrujące i dowodzą tylko tego, że prelegent nie szanuje czasu osób zasiadających na sali konferencyjnej. Kolega opowiadał mi historię konferencji prawników zajmujących się prawem korporacyjnym: w trakcie 10 minutowej serii podziękowań jeden z uczestników już nie wytrzymał i krzyknął do prelegenta: "Kończ waść! Wstydu oszczędź!" :)

Organizatorzy obiecali zamieścić całość materiałów w postaci audio-video w Internecie, ale jak do tej pory brak takowych... (06.07.2014.)

Nowe kompendium anestezjologiczne

** PLEASE DESCRIBE THIS IMAGE **** PLEASE DESCRIBE THIS IMAGE **Nakładem wydawnictwa Elsevier ukazały sie dwie nowe, wartościowe pozycje anestezjologiczne z serii 'Anestezjologia w praktyce klinicznej'. Z przedmowy do wydania:

"Książki ułatwiają planowanie procedur anestezjologicznych dzięki spójnej formie, a także pogłębionej analizie problemów, przypadków, chorób współistniejących oraz następstw znieczulenia.

Zawartość to ponad 600 tematów, wśród których są zarówno często spotykane choroby, rutynowo stosowane leki czy operacje, jak również schorzenia rzadkie, procedury nie wykorzystywane rutynowo czy inne zagadnienia, które trudno znaleźć w mniej wyczerpujących opracowaniach. Autorzy przedstawiają całkowicie zmienione wydanie, które omawia wiele nowych chorób, procedur i leków." Link 1. Link 2. (30.05.2014.)

Zakażenia na oddziale intensywnej terapii.

** PLEASE DESCRIBE THIS IMAGE **Nakładem wydawnictwa Elsevier ukazała się monografia "Zakażenia na oddziale intensywnej terapii" , autorstwa G. Weiß, B. König poświęcona narastającemu problemowi zakażeń na oddziałach intensywnej terapii. Link >>. W podręczniku zaprezentowano zbiór najważniejszych informacji opartych na dowodach dotyczących profilaktyki, diagnostyki oraz leczenia ciężkich zakażeń szpitalnych. Podstawą skutecznej terapii zakażeń jest gruntowna wiedza nie tylko z zakresu intensywnej terapii, ale także mikrobiologii, immunologii, zakażeń i higieny szpitalnej. Te wszystkie wiadomości znajdują się w tej pozycji będącej swoistym przewodnikiem w leczeniu zakażeń szpitalnych. Myślę, że będzie to cenna pozycja na półce każdego anestezjologa-intensywisty.

Czołem Kursanci!

Bynajmniej nie zapomniałem o Was, moi Drodzy Kursanci i uczestnicy wszelkiej maści szkoleń, zjazdów i konferencji. Niniejszym chciałbym Wam przedstawić dwa całkowicie różne podejścia do kursów, które odbywają sie na jesieni 2014 Pierwszy kurs jest to bliżej nie określone Repetytorium z Anestezjologii, o którym wiadomo jedynie, że odbywa sie w Hotel Courtyard by Marriott Warsaw Airport. I na tym właściwie informacje o tym szkoleniu można by zakonczyć. Podana jest jeszcze oplata i że dostniemy punktowane certyfikaty uczestnictwa. Punkty, ale tak naprawdę, to nie wiadomo ile... Nie wiadomo nawet, czego będzie dotyczyło to repetytorium, dla kogo jest przeznaczone, kto będzie prowadził zajęcia i w jakim zakresie? Koszt: drobne 360 PLN. Czyżby kolejne pseudo-szkolenie, gdzie organizatorzy wychodza z założenia ze lekarze podlegający obowiązkowi szkolenia ustawicznego wezmą udział w każdym kursie?

Zupełnie odmienne podejście prezentują autorzy kursu "Ultrasonografia point of care u pacjentów w stanie krytycznym". Tutaj wszystko jest pięknie i klarownie przedstawione - zapraszam Was na stronę internetową kursu. 05.2014.)

Papierologia

Nie wiem, czy macie podobne odczucia, ale z pewnego rodzaju przerażeniem obserwuję wzrastajacy zaleew papierologii w naszej, zdawałoby sie w ostatniej odpornej na pepeirolegie dzinidzniie medycyny, czyli w anestezjologii...

USG w Polsce

USG jest coraz bardziej dostępną technologią w polskich oddziałach anestezjologii i intensywnej terapii. Ale czy aby na pewno? Diabeł tkwi jak zwykle w szczegółach.

Kilka dni temu milcząco obserwowałem starszego nieco starszego ode mnie kolegę, który usiłował wykonać blokadę z dostępu nadobojczykowego "na parestezje"… Udało się, owszem, ale co pacjentka (23 lata) przy tym przeszła - lepiej nie opowiadać… Wielokrotne zmiany miejsca wkłucia i położenia igły, aż do wywołania przeszywającego prądu w kończynie… Nie, od razu odpowiadam na ewentualne pytanie - nie była stosowana elektrostymulacja a aparat USG (sprawny) znajdował się w pokoju za ścianą…


W najbliższych dniach udostępnię ankietę autorstwa jednego z naszych Kolegów, która będzie pierwszym w Polsce badaniem dotyczącym wykorzystania techniki ultrasonograficznej przez anestezjologów. Bycie pionierami, czyż to nie piękne uczucie ;;) ;) ?
Link do ankiety będzie dostępny dla wszystkich zarejestrowanych uczestników naszego Forum Dyskusyjnego. Zostanie on również przesłany do Państwa na adres skrzynki pocztowej podanej przy rejestracji na Forum.
Z ciekawostek - badamy nie tylko dostępność sprzętu USG i rodzaje prowadzonych blokad / badań, ale również i jakość aparatów USG. Gorąco zachęcam do wzięcia udziału w naszej ankiecie!


Dla zachęty powiem Wam jeszcze na ucho jedną rzecz - technika USG jest to jedyna jak do tej pory rzecz, w której Wasz ulubiony ;) Admin dokumentnie się pomylił źle oceniając jej przyszłość :) Będąc ok. 10 lat temu na pewnym wykładzie na którym były prezentowane, jakby ni e było początki ultrasonografii na polu anestezjologii stwierdziłem, że jest to technika nie do opanowania przez przeciętnego anestezjologa, a ceny sprzętu i oprzyrządowania skutecznie stłumią w zarodku rozwój ultrasonografii anestezjologicznej. Nigdy bardziej się nie pomyliłem się w anestezjologii. Stanowisko moje w ciągu ostatnich lat zewoluowało ze skrajnego sceptycyzmu aż po fanatyzm w stosowaniu tej techniki Jeszcze raz zachęcam do wzięcia udziału w naszej ankiecie :) (18.03.2014.)

Dawno temu, w Ameryce...

Popatrzcie na zdjęcia poniżej, czyż na swój sposób nie są one piękne? Łezka się kręci w oku, gdy się pomyśli, że anestezjologia była kiedyś uprawiana w taki sposób... Zdjęcia pochodzą z Biblioteki Kongresu USA. (02.03.2014.)


Dostęp doszpikowy

No cóż, wyniki naszej ankiety dotyczącej tego, czy posiadamy w naszych szpitalnych walizkach interwencyjnych wkłucia doszpikowe pokazują, że najlepiej to chyba nie jest... Zakładamy, że zawsze i w 100% przypadków zdołamy uzyskac szybki i pewny dostęp do podawania leków? Bo cena chyba nie jest problemem? Spójrzcie zresztą sami:

wkłucie doszpikowe

Jakość reanimacji

Przeczytałem post Katarzyny z naszego Forum Dyskusyjnego i się nieco zadumałem... Nad jakością naszych działań ratowniczych prowadzonych w szpitalach, a konkretnie nad tym, z jaką jakością są one udzielane... Czy w Waszych walizkach reanimacyjnych znajdują się źródła tlenu? Czy worki samorozprężalne są u Was wyposażone w rezerwuary tlenu? Czy nosicie ze sobą defibrylatory? Czy też może liczycie to, że jakoś to może będzie, że zawsze defibrylator znajdzie się w pobliżu? Historia, którą opowiedziała Katarzyna dowodzi, że jakość prowadzonych przez nas działań pozostawia wiele do życzenia… A potem dziwimy się, że reanimacja nie udała się, że "wyprodukowaliśmy" koejny przetrwały stan wegetatywny.

Na zakończenie polecam uwadze cytat z 'Wytycznych reanimacji 2010' dotyczący uzyskiwania dostępu do podawania leków:

"U dzieci w stanie zagrożenia życia, gdy tylko dostęp dożylny nie jest łatwy do uzyskania, należy wcześnie rozważyć założenie dostępu doszpikowego, zwłaszcza u dzieci z zatrzymaniem krążenia lub w zdekompensowanej niewydolności krążenia155-157. W każdym przy-padku u dziecka w stanie krytycznym, jeśli próby założe-nia dostępu dożylnego trwają powyżej jednej minuty, należy uzyskać dostęp doszpikowy

To jak? Macie Koleżanki i Koledzy te nieszczęsne dostępy doszpikowe w swoich torbach reanimacyjnych / interwencyjnych, czy też typowo liczycie na łut szczęścia - że Uzyskiwanie dostępu doszpikowego w anestezjologii.kolejny raz uda sie uzyskać dostęp do podawania leków u dziecka? szpikowego w swojej walizce reanimacyjnej? Jako ciekawostkę podam fakt, że to niezmiernie pożyteczne urządzenie kosztuje aż 250 złotych / szt. Na Allegro - po 200 pln :). Dosyć tanio, jak za życie, prawda? Tutaj natomiast znajduje się prezentacja dra Machały dotycząca uzyskiwania dostępu doszpikowego przy pomocy innego urządzenia - FAST-u. A tutaj prezentacja dra Cebulu z PRC dotycząca uzyskiwania dostępów doszpikowych. Obejrzyj tutaj i tutaj jaki sposób używa się BIG-a, polecam! (29.12.2013.)

SONDA
Czy w Twoim szpitalnym zestawie interwencyjnym / reanimacyjnym znajduje się urządzenie do uzyskiwania dostępu doszpikowego?

Tak
Nie