Anestezjologia i intensywna terapia - aktualności

Papierologia

Nie wiem, czy macie podobne odczucia, ale z pewnego rodzaju przerażeniem obserwuję gwałtownie narastający zalew papierologii w naszej, zdawałoby sie ostatniej odpornej na papierologię, dziedzinie medycyny, czyli w anestezjologii. To, co muszę wypelnić dla KAŻDEGO znieczulanego pacjenta:
 

Karta znieczulenia - to wiadomo, rzecz obowiązkowa, 3 pieczątki na oryginale + 3 pieczątki na kopii = 6 pieczątek razem.

Karta Obserwacji Cewnika Zewnątrzoponowego - to też wiadomo . Tylko 4 pieczątki. Dwie na oryginale, dwie na kopii.

Okołooperacyjna Lista Kontrolna - kolejne nikomu niepotrzebny dokument, które każdy wypełnia na odlew. W mniemaniu Minzdrawu ma zapobiegać pomyłkom u operowanych pacjentów. Dokument ten występuje w przyrodzie tylko w jednym,jedynym egzemplarzu, bez kopii - dlatego czasami “ginie” - jak sie chirurgowi nie podbają zapisy w nim umieszczone… Dwie pieczątki.

Anestezjologiczny Formularz Zleceń Poznieczuleniowych / Pooperacyjnych. To karta, gdzie piszemy zlecenia dla pielęgniarek na POPach: płyny, leczenie p.bólowe, sposób monitorowania itp. Tylko jedna, malutka piecząteczka.

Karta Natężenia Bólu Pooperacyjnego. Zamysłem tej karty było monitorowanie natężenia bólu u zoperowanych pacjentów. Dwie pieczątki, jedna na oryginale, druga na na kopii. W praktyce uzupełnianiana koniec zmiany przez pielęgniarki. Albo przy wypisie do domu. Oczywiście wartości liczbowe w niej zawarte nie maja nic wspólnego z rzeczywistością.

Karta Transferu Pacjenta - to taki papierek, na którym uzgadniamy na drodze porozumienia stron J z Szanownym Pielęgniarkami z POP-ów w jakim stanie przekazujemy pacjenta w ich ręce po znieczuleniach, Skala Aldreta, VAS + Bromage + opis wszystkich podstawowych układów, Pesel, Nr księgi głównej, nr pacjenta w systemie komputerowym, 6 pieczątek (3 x kopia + 3 x oryginał) - i już można pacjenta całkiem bezpiecznie przekazać poza Blok Operacyjny.

Karta Monitorowania Wykorzystania Sali Operacyjnej - na tym świstku musimy pisać, kiedy pojawiliśmy się na sali operacyjnej, kiedy pojawił się chirurg i asysta jego, pacjent, kiedy co się zaczęło i skończyło., o której pacjent przybył na blok, na salę oper, i kiedy opuścił nasze towarzystwo. Rewelacja! Tylko jedna jedyna pieczątka bez żadnych peseli i numerów ewidencyjnych. Mój ulubiony papier :)!

Karta Cewnika Centralnego - 2 pieczątki (kopia i oryginał).


Podliczyliście pieczątki:) ? W przypadku mało sprzyjającym, np. cięcie cesarskie w CSE trzeba się nieźle sprężać: sam zabieg operacyjny trwa ok. 40 minut, natomiast ja muszę przybić 22 PIECZATKI!!! (sic!!) I 22 podpisy, wyraźne!

Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że walenie pieczątkami na oślep, gdzie popadnie, absolutnie ale to absolutnie nie polepsza poziomu bezpieczeństwa znieczulanego i operowanego pacjenta. A wręcz przeciwnie. Albo znieczulamy, albo bawimy sie w biurokratów! Nie da sie jednocześnie bezpiecznie obserwować monitora, pacjenta, pola operacyjnego oraz uzupełniać stos papierów.

Niniejszym ogłaszam konkurs - kto z Was ma więcej papierów do wypełnienia, niż wyzej wymienione? Proszę podać nazwy Waszych kart, list, dokumentów - zapraszam na Forum.

USG w Polsce

USG jest coraz bardziej dostępną technologią w polskich oddziałach anestezjologii i intensywnej terapii. Ale czy aby na pewno? Diabeł tkwi jak zwykle w szczegółach.

Kilka dni temu milcząco obserwowałem starszego nieco starszego ode mnie kolegę, który usiłował wykonać blokadę z dostępu nadobojczykowego „na parestezje”… Udało się, owszem, ale co pacjentka (23 lata) przy tym przeszła – lepiej nie opowiadać… Wielokrotne zmiany miejsca wkłucia i położenia igły, aż do wywołania przeszywającego prądu w kończynie… Nie, od razu odpowiadam na ewentualne pytanie – nie była stosowana elektrostymulacja a aparat USG (sprawny) znajdował się w pokoju za ścianą…


W najbliższych dniach udostępnię ankietę autorstwa jednego z naszych Kolegów, która będzie pierwszym w Polsce badaniem dotyczącym wykorzystania techniki ultrasonograficznej przez anestezjologów. Bycie pionierami, czyż to nie piękne uczucie ;;) ;) ?
Link do ankiety będzie dostępny dla wszystkich zarejestrowanych uczestników naszego Forum Dyskusyjnego. Zostanie on również przesłany do Państwa na adres skrzynki pocztowej podanej przy rejestracji na Forum.
Z ciekawostek - badamy nie tylko dostępność sprzętu USG i rodzaje prowadzonych blokad / badań, ale również i jakość aparatów USG. Gorąco zachęcam do wzięcia udziału w naszej ankiecie!


Dla zachęty powiem Wam jeszcze na ucho jedną rzecz - technika USG jest to jedyna jak do tej pory rzecz, w której Wasz ulubiony ;) Admin dokumentnie się pomylił źle oceniając jej przyszłość :) Będąc ok. 10 lat temu na pewnym wykładzie na którym były prezentowane, jakby ni e było początki ultrasonografii na polu anestezjologii stwierdziłem, że jest to technika nie do opanowania przez przeciętnego anestezjologa, a ceny sprzętu i oprzyrządowania skutecznie stłumią w zarodku rozwój ultrasonografii anestezjologicznej. Nigdy bardziej się nie pomyliłem się w anestezjologii. Stanowisko moje w ciągu ostatnich lat zewoluowało ze skrajnego sceptycyzmu aż po fanatyzm w stosowaniu tej techniki 


Jeszcze raz zachęcam do wzięcia udziału w naszej ankiecie :)  (18.03.2014.)
 

Dawno temu, w Ameryce...

Popatrzcie na zdjęcia poniżej, czyż na swój sposób nie są one piękne? Łezka się kręci w oku, gdy się pomyśli, że anestezjologia była kiedyś uprawiana w taki sposób... Zdjęcia pochodzą z Biblioteki Kongresu USA. (02.03.2014.)


Dostęp doszpikowy

No cóż, wyniki naszej ankiety dotyczącej tego, czy posiadamy w naszych szpitalnych walizkach interwencyjnych wkłucia doszpikowe pokazują, że najlepiej to chyba nie jest... Zakładamy, że zawsze i w 100% przypadkow zdołamy uzyskac szybki i pewny dostęp do podawania leków? Bo cena chyba nie jest problemem? Spójrzcie zresztą sami:

wkłucie doszpikowe

 

 

 

 

 

 

Jakość reanimacji

Przeczytałem post Katarzyny z naszego Forum Dyskusyjnego i się nieco zadumałem... Nad jakością naszych działań ratowniczych prowadzonych w szpitalach, a konkretnie nad tym, z jaką jakością są one udzielane... Czy w Waszych walizkach reanimacyjnych znajdują się źródła tlenu? Czy worki samorozprężalne są u Was wyposażone w rezerwuary tlenu? Czy nosicie ze sobą defibrylatory? Czy też może liczycie to, że jakoś to może będzie, że zawsze defibrylator znajdzie się w pobliżu? Historia, którą opowiedziała Katarzyna dowodzi, że jakość prowadzonych przez nas działań pozostawia wiele do życzenia… A potem dziwimy się, że reanimacja nie udała się, że "wyprodukowaliśmy" koejny przetrwały stan wegetatywny.

Na zakończenie polecam uwadze cytat z 'Wytycznych reanimacji 2010' dotyczący uzyskiwania dostępu do podawania leków:

"U dzieci w stanie zagrożenia życia, gdy tylko dostęp dożylny nie jest łatwy do uzyskania, należy wcześnie rozważyć założenie dostępu doszpikowego, zwłaszcza u dzieci z zatrzymaniem krążenia lub w zdekompensowanej niewydolności krążenia155-157. W każdym przy-padku u dziecka w stanie krytycznym, jeśli próby założe-nia dostępu dożylnego trwają powyżej jednej minuty, należy uzyskać dostęp doszpikowy

To jak? Macie Koleżanki i Koledzy te nieszczęsne dostępy doszpikowe w swoich torbach reanimacyjnych / interwencyjnych, czy też typowo liczycie na łut szczęścia – że Uzyskiwanie dostępu doszpikowego w anestezjologii.kolejny raz uda sie uzyskać dostęp do podawania leków u dziecka?  szpikowego w swojej walizce reanimacyjnej? Jako ciekawostkę podam fakt, że to niezmiernie pożyteczne urządzenie kosztuje aż 250 złotych / szt. Na Allegro - po 200 pln :). Dosyć tanio, jak za życie, prawda? Tutaj natomiast znajduje się prezentacja dra Machały dotycząca uzyskiwania dostępu doszpikowego przy pomocy innego urządzenia - FAST-u. A tutaj prezentacja dra Cebulu z PRC dotycząca uzyskiwania dostępów doszpikowych. Obejrzyj tutaj i tutaj jaki sposób używa się BIG-a, polecam! (29.12.2013.)

Więcej artykułów z lat poprzednich w dziale Archiwum >>