Aktualności
 

Anestetyki wziewne czy TIVA?

Prawdą jest, że anestetyki wziewne drożeją - monopol Abbotta! (bo przecież Halotan jest poza zainteresowaniami rynku). Może to doprowadzić jedynie do zmniejszenia zainteresowania tymi lekami na korzyść Propofolu, który właśnie dzięki temu, ze produkowany jest przez kilka firm wciąż tanieje (moj szpital kupuje obecnie z Freseniusa 5 ampułek a 200mg za 117 PLN, a jeszcze 2 lata temu Zeneka za ampułkę 200mg Diprivanu kazała płacić sobie 37 PLN!).

 

A już pojawiają się na rynku aparaty do znieczulenia ogólnego bez mieszacza gazu - można ustawić tylko stężenie tlenu w mieszaninie oddechowej, a z zestawem pomp infuzyjnych - do TIVA, które są znacznie tańsze od tych, których obecnie używamy. Jest to zresztą całkiem logiczne, bo odpada koszt mieszacza gazów, odpada koszt parowników, odpada koszt monitorowania anestetyków w gazach oddechowych; dochodzi koszt zakupu zestawu pomp infuzyjnych, co tylko odrobinę przekracza koszt zakupu jednego parownika!!!

 

I kto wie jaka będzie przyszłość anestezjologii?! Prof. Nestorowicz w artykule "Na progu trzeciego tysiąclecia" widzi większe szanse dla TIVA...

 

W chwili obecnej tańsze jest jednak mimo wszystko stosowanie anestetyków wziewnych, a szansa na mniejsza ich konsumpcje jest LowFlow. Ja pracuje standardowo na Isofluranie i na przepływie świeżych gazów 0.5-1 L/min. (ale mam dobry aparat, z dobrym monitorowaniem - Julian). 

            Pozdrawiam serdecznie!

                                      Rafal Mlynarski

wrzesień 2001

 

 

O cenach i zużyciu anestetyków wziewnych

Mam małą uwagę dotyczącą porównania cen anestetyków wziewnych: zgoda, że isofluran jest droższy, ale jego MAC jest niższy niż sewofluranu i można stosować go przy niskich przypływach - sam używam go zwykle przy przepływie świeżych gazów 0.5L/min, a FDA nie zezwoliło na podawanie SEVO przy przepływach niższych niż 2L/min; biorąc więc pod uwagę faktyczne zużycie gazu ISO nawet przy nieco wyższej cenie (zakupu płynu) jest tańszym anestetykiem.

Oczywiście ze względów marketingowych przedstawiciele Abbotta przedstawiają sprawę w inny sposób... Ja mam wrażenie, że rzeczywistą przewagą SEVO jest możliwość indukcji znieczulenia oraz trochę lepsza "sterowalność znieczuleniem".

 

Nie dajmy się zwariować i nie zapominajmy, że aparat do znieczulenia wyposażony jest w pochłaniacz dwutlenku węgla więc spokojnie można nastawić przepływ gazów na poziomie niższym niż "standardowe" 2L O2 + 4L N2O...

 

                 Rafał Młynarski

 

 

Powrót do "Co słychać"

 

ostatnia edycja tej strony: 13-03-2010