Odszkodowania
 

 

Wśród pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o panuję powszechna opinia, że roszczenia odszkodowawcze pracodawcy w stosunku do pracownika ograniczają się jedynie do wysokości trzech średnich wynagrodzeń miesięcznych. Jest jednakże jeden wyjątek... Proszę przeczytać sobie cytat z Medical Tribune, nr 15/2007 Autorem tekstu jest P. mec. Agnieszka Nowicka.

 

Czy szpital może dochodzić od lekarza zwrotu odszkodowania wypłaconego pacjentowi na skutek popełnienia przez niego błędu w sztuce lekarskiej? Czy są jakieś ograniczenia wysokości?

"W prawie polskim obowiązuje generalna zasada, że zobowiązanym do naprawienia szkody jest ten, kto ją wyrządził. Czasami przepisy przewidują, że odszkodowania można dochodzić solidarnie od kilku podmiotów. Odpowiedzialność solidarna oznacza, że pacjent może żądać spłacenia zobowiązania od wszystkich dłużników lub jednego, a spłacenie zobowiązania przez jednego, np. przez szpital, zwalnia od odpowiedzialności pozostałych, ale tylko w stosunku do pacjenta. Zakład opieki zdrowotnej odpowiada najczęściej za szkody powstałe z winy personelu medycznego. Ma jednak następnie zwrotne roszczenia do tych osób. Jeśli lekarza łączyła ze szpitalem umowa o pracę, zakres jego odpowiedzialności wobec pracodawcy, który naprawił szkodę, zależy od tego, czy pracownik ponosi winę umyślną - wtedy odpowiada do pełnej wysokości szkody, czy też winę nieumyślną - wtedy jego odpowiedzialność ogranicza się do kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia pracownika przysługującego mu w dniu wyrządzenia szkody. W sytuacji, gdy lekarz był zatrudniony na innej podstawie niż umowa o pracę, a zakład opieki zdrowotnej poniósł odpowiedzialność wobec pacjenta i naprawił szkodę, ma zwrotne roszczenie do sprawcy szkody wtedy, gdy szkoda powstała z winy sprawcy."

Moje pytanko brzmi: czy rozpoczynając znieczulenie na stanowisku, które nie spełnia wymogów dopuszczamy się winy umyślnej? Moim zdaniem tak... Wnioski niech każdy sam sobie wyciągnie...

Admin Polanestu.